sobota, lipca 29, 2006

lubię...

lubię mieć bloga... i lubię pisać...
kurcze, miałam ułożony cały kawałek i zapomniałam... nie lubię jak mi się myśli gubią... w każdym razie chodzilo chyba o to, że dzieki blogowi dzieją się dobre rzeczy w moim życiu... miłe słowa. dobrze jest wyjść ze swojej skorupy, pokazać się światu. świat nie jest taki zły, kiedy się go poznaje bliżej, kiedy poznaje się ludzi bliżej. kiedy człowiek się otworzy inni także się otwierają. to jest chyba jak sprzężenie zwrotne dodatnie, choć cale życie wierzylam że to działa odwrotnie... Marta kiedyś powiedziała, ze świat gra w grę "kto pierwszy powie kocha przegrywa" a Vonnegut pisał, że mówienie komuś kocham, komuś kto Cię nie kocha, to akt agresji. ach śmiać mi się zachcialo... bo uczę się kochać ludzi nie oczekując niczego w zamian... i okazuje się że miłość rodzi miłość:)

Brak komentarzy: